Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 191 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


pod warunkiem

środa, 30 września 2009 12:11
zatem - nie ma wyraźnej różnicy
miedzy dniem i nocą
za powiekami - niewyraźne strzępy dnia
pod warunkiem
że dzień przebiegł
wystarczająco intensywnie

wystarczy schylić się
nad krosnami jesieni

wystarczy zatrzymać się po drodze
dojrzeć egzystencjalizm
ciągle nienasycony bóg żarłoczności
który kwiatom najmniejszym
daje szansę jedynie wiosną
a po tym to już tylko dominacja

wystarczy obudzić w sobie melodię tajemną
być może nawet duszę
i już się wie
że spotkanie tęsknot możliwe jest
nie tylko w obiecanym niebie

dla każdego odrębnym
zawsze jednak migotliwym
i do opisania znakami


krótkie formy


znakomita myśl
dogoniła
mało lotnego ptaka
nie wszyscy biegają
maratony
.....................................
sytuacje trudne
mieszczą się w sferze
emocjonalnej
dlatego wlokę nogi
z kosztami
na psychice
....................................
smutek czai się
czasem upija
a potem fotografuje
piękne niebo
o wschodzie słońca
miłość?
................................
bolą mnie nogi od płaczu
tyle się nachodziłam za kluczem
do serca jednego
i nie znalazłam go
..........................................
dlaczego tak trudno znaleźć
bratka polnego z trzecią plamką
jakby nie wierzył
że błękit może być znakiem
że istnieją inne światy
niż wieżowce


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

kiedyś, a dziś...

wtorek, 29 września 2009 15:25



























Opublikowałam, co nie znaczy,
że ze wszystkim się zgadzam.

Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Życzenia dla moich Przyjaciół i Gości

poniedziałek, 28 września 2009 16:25
         Podejdźcie bliżej, to będą życzenia na uszka...
    
     Miejcie swoją twarz, w każdej sytuacji. Nie zniechęcajcie się niepowodzeniami, nie opłakujcie każdej porażki, bo przecież i tak szybko staniecie na nogi, i tak podbijecie świat - wystarczy, że będzie Wam się chciało.
     Życzę Wam siły. Wolności. Uśmiechu od jednego ucha - dookoła głowy - do drugiego. Życzę Wam pogodnych myśli o sobie, o świecie, o przyjaciołach, ludziach z sąsiedztwa, o najbliższych.
     Życzę Wam udanej ucieczki od wszystkiego, od czego uciekacie i do wszystkiego, co pragniecie zdobyć. Życzę Wam chwil, które na zawsze zapisują się w pamięci, i życzę siły zapomnienia - kiedy uznacie, że trzeba o czymś zapomnieć.
     Zdrowia - też. Powodzenia. Sukcesów. Miłości Odwzajemnionej Zakochanym Ktosiem. Czucia jesiennego bluesa.
     Dobrych, mądrych i kochajacych dzieci. Pracodawców z klasą i kasą. Ciszy nad książką. Tysiąca różnych głupot też Wam życzę. Bo ja jestem dobra kobita. U mnie nie zamawiacie życzeń - a już. Macie. Weźcie sobie.
  ... bezjajeczne jakieś te życzenia, jak je tu czytam. Ale trudno. Jajo jest dobre na Wielkanoc. Zresztą, jaja macie w życiu na okrągło. A takie życzenia - miodaśne, nie? - jednorazowo.
     Buźka, odsuńcie się już ode mnie, bo zaczną nas podejrzewać. Albo uszy Wam się zagotują:))

Do zaś...     

Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Anonimowe komentarze...

niedziela, 27 września 2009 14:41
Gdzieś w głębi tego blooga, wyraźnie i zdecydowanie określiłam, co będę czynić z anonimowymi komentarzami. Powtarzam: będę usuwać i to niezależnie od tego jaką treść te komentarze będą zawierać.

"Psychiatrze", "Kłamcy", radzę założyć własne bloogi i tam publikować swoje mądrości. A może wystarczy jeden bloog, bowiem adres IP. jednego i drugiego komentatora jest identyczny.

Drodzy Przyjaciele -  włączyłam opcję logowania się. Jest to pewna uciążliwość, ale chwilowo tak musi być.
Pozdrawiam słonecznym, niedzielnym popołudniem@)-->-->--(*-*)


Podziel się

komentarze (8) | dodaj komentarz

Z rogu obfitości...

piątek, 25 września 2009 12:32
Bajki

Bajka o groszku... Grosz, kurde mi na nerwach.
Bajka o jamie... Ja mieszkam u teściów.
Bajka o manicure... Józek zrobił Mani córę.
Bajka o Ajaksie i drzewie... A jak się popije, to się drze wieczorem!
Bajka o cioci... Cio ci się stało?
Bajka o gołębiu... Gołem biustem mu zęby wybiła.
Bajka o Justynie... Jus ty nie, jus je łón.
Bajka o komendzie... Oko mendzie podbili.
Bajka o UFO... Ufosz mi?
Bajka o jodle... Tyle jodła, że aż se bekła.
Bajka o cygarach... Józek, cy gary umyte?
Bajka o Jerychu... Je Rycho, aż miło patrzeć!
Bajka o Józku... Juz kurde raz mówiłem bajkę!
Bajka o senatorze... Władek siedzi se na torze.

Jeszcze poważniej...:)

Bzdury

Nie mów hap, póki nie hapniesz.
Najlepszy cenzor: ugryść się w jęzor.
Dwu durniom - trzeci wychodzi na przeciw.
Sprawa się toczy, a z lewa turla.
Nie wnikaj, bo wsiąkniesz.
Życie najpierw jest do kitu, a potem się umiera.
Kobieta idealna? Jak szpital: czysta, ogólnodostępna i bezpłatna.
Szczerość nie radość.
Kto pije ten dwa razy krócej żyje - ale za to dwa razy więcej zobaczy.
Piersi mają najlepiej.
Wzór chemiczny wody święconej:2 HNO.
Otwórz szafę i gadaj do rzeczy.
Chodzi mi o to, o co mi idzie.
Wszyscy wychodzą, reszta zostaje.
............................................................

Cytaty cynią cłowieka ocytanym...

Dobry kuśnierz uszyje futro nawet z kożucha na mleku.
Fryzjer nie zadowala się włosami. Żąda pieniędzy.
Przyjaciółek nie poznaje się w biedzie.
Kogut mówi, ja swoje wypiałem, a czy słońce wzejdzie, nie moja sprawa.
Ty podnoś. Ja będę stękał.
Bóg nie może być wszędzie, więc stworzył matkę.
Człowiek, póki żyje, wszystkiego powinien się spodziewać.
Jeśli obok męskiego klasztoru jest żeński, to nawet gdy nic się nie dzieje, coś w tym jest.

................................................................

Małe foremki.
Bawiłam się nimi we wczesnej młodości,
a i obecnie czasem wskakuję do piaskownicy:))

nie ma granic
są tylko
opory
................................
trawa
już nie żyje
nie ma
po co
.........................................
po zielonej łące
białe pole
pustka życia
.......................................
wrzucę
moją miłość
do siana
będzie jak igła
...........................................
rozmieniam
w kiosku
mój spokój
na drobne
..............................................
dosyp mi cukru
do herbaty
nie będę gorzka
...........................................
nie mogę zasnąć
księżyc
świeci za goraco
......................................
nie umiem płakać
łzami
tylko śniegiem
...........................................
daj mi swoje odciski palców
na urodziny
..............................................
wiersze jakieś
krzyczą mi
przez palce
............................................
płaczę w łóżku
na suficie biało
od aniołów stróżów
.........................................
wiosna
zakochała się
w piątej porze roku
..............................................
idę do domu
ale
mam przed sobą
zakrety
.........................................
spada liść z drzewa
rozbił się
o moją głowę
..........................................
zimno mi
w sny
............................................
długo płakałam
długie łzy
noszę teraz w trampkach
jako sznurówki
..........................................
ostatnie miejsce
na księżycu
zajęte
.............................................
idę przed siebie
kropla wody
towarzyszy moim
butom
............................................
przerywam myślenie
o sobie
o tobie pomyślę
jutro
........................................
do ziemi schyla się
stara lipa
ona też
ma kłopoty
.......................................
w niebie już
śpią
a mnie świat
cieszy
.............................................
słońce zapukało
i weszło
byłam sama
bałam się
otworzyć
...............................................
jesień:
niepotrzebna nikomu
szara sukienka
.................................................
życie:
loteria
los szczęśliwy
czarny pusty
niektórych nie stać
na grę
...........................................
zostałam sama
wspomnienia tak mocno
gryzą w pięty
........................................
spada na mnie
wieczór
za duży ciężar
i płaczę
....................................
jeszcze raz
próbuję
a nogi mnie niosą
z powrotem
.......................................

Życzę Wam  milutkiego weekendu:))



Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wyrwane z kontekstu

czwartek, 24 września 2009 14:19
       Noszę te myśli w sobie i noszę, i nie wiem - opublikować - czy nie? Kilka chaotycznych, wyrwanych z kontekstu zdań, wiele goryczy i beznadziei, dziwnie serio brzmiąca zapowiedź.
      Największą sztuką jest dostrzegać we wszystkim tę dobrą stronę życia. Dlatego, im bardziej cierpię, tym staje się to trudniejsze. Noszę w sobie ból już od wielu lat, z czasem nie oswoiłam go, nie zakrzepł we mnie. Coraz częściej zapala się czerwone światełko, coraz częściej wiążę rwiącą się nić. I pomimo całego cierpienia - żyję dalej, kocham dalej, cierpię dalej... Po każdej przegranej mówię sobie, że będę przecież miała następną szansę...
     A nazywajcie to sobie jak chcecie. Ja żyję tą ułudą, na tym właśnie polega moje życie.

Serdecznie Was pozdrawiam...Wszystkim życzę dużo zdrowia, miłości, przyjaźni i możliwości do tworzenia własnej kuli ziemskiej.serce@)-->-->--papa

Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Chwila refleksji

środa, 23 września 2009 12:25
     Jeszcze dziś widzę, jak bardzo był mi potrzebny. Nie doceniałam tego, kłócąc się z nim,  wściekajac, kiedy tłumaczył mi swoje racje. A przecież chciał dla mnie dobrze, mówił, że jest bardziej doświadczony, że powinnam mu zaufać, że on wie czym się mogą skończyć niektóre moje szalone pomysły.
     Pamiętam rozmowę z Nim, kiedy przyjechałam  po raz pierwszy na urlop z "Wielkiego Świata". Nie krzyczał, to raczej  Mama chodziła zła jak osa, klarował mi tylko - co robię źle, dlaczego za wcześnie wkraczam w tzw. dorosłość, dlaczego krwisto - czerwona pomadka  i paczka papierosów w mojej torebce nie mają sensu, choć dobra książka tak.
     Najgorsze jest to, że w duchu przyznawałam Mu rację, choć jako osoba zbuntowana przeciw całemu światu gotowa byłam bić się z własnym Ojcem. Co tam On, stary, co on wie o życiu.
     Teraz chodzę na cmentarz, i patrzę po obłokach, i siadam na ławeczce obok grobu, i nadsłuchuję, i cisza...
    Pamiętajmy o tym, że nasi Rodzice są ważni, jedyni, że jeśli ich zabraknie, to jakby pół świata zabrakło.

Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Kłamstwo

wtorek, 22 września 2009 12:34
Czy kłamstwo jest czymś bardzo złym?

Jeśli wierzyć wynikom ankiet, to ludzie dorośli kłamią przeciętnie dwa razy dziennie. Można jednak poddać w wątpliwość sens przeprowadzania tego typu badań - nie każdy przecież kłamie. Z drugiej strony, nie każdy uważa kłamstwo za coś zdecydowanie złego. Okazuje się, że wielu ludzi jest skłonna uznać dopuszczalność mówienia nieprawdy "dla czyjegoś dobra" lub stosować kłamstwo jako wymówkę lub wykręt w niewygodnej sytuacji. Z etycznego punktu widzenia kłamstwo jest z pewnością czymś złym. Nikt też nie lubi być okłamywany, a prawdomówność jest warunkiem wzajemnego zaufania. Kłamstwo nie podlega jednak łatwej i jednoznacznej ocenie. Z jednej strony można mając złe zamiary mijać się z prawda bez posługiwania się kłamstwem, a z drugiej strony niekiedy kłamie się nie mając złych intencji.

Kłamstwo jest to świadome mówienie nieprawdy, którego celem jest wprowadzenie kogoś w błąd.

Po półprawdy i zmyślone na poczekaniu historie sięga się zazwyczaj z chęci ukrycia własnych niedociągnięć w sferze prywatnej lub zawodowej - z obawy przed krytyką lub karą. Kłamie się także w poszukiwaniu wygodnej wymówki w niewygodnej sytuacji, by uniknąć konfliktu, z poczucia niepewności do osób władczych i apodyktycznych. Po to, by uniknąć przykrych konsekwencji, lub wręcz przeciwnie, by zaskarbić sobie czyjąś życzliwość i przychylność.

Puste obietnice i rzucanie słów na wiatr są codziennym zjawiskiem towarzyszącym życiu politycznemu - przynajmniej tak sądzi większość społeczeństwa. Składanie fałszywych obietnic jest praktykowane w każdym niemal środowisku:często za ich pomocą pracodawcy starają się zbywać niezadowolonych pracowników, a rodzice stosują takie wybiegi, by uspokoić rozkapryszone  lub nieposłuszne dzieci. Składając fałszywe obietnice niektórzy próbują zatuszować własną nieudolność lub nawet fakt zaniedbywania obowiazków. Jednak w ten sposób od problemu można uciec tylko na pewien czas.

Osoba, która w swoich wypowiedziach ucieka się do przesady i wyolbrzymia fakty, zazwyczaj chce przedstawić siebie w wyjatkowo dobrym swietle i zwrócić na siebie większą uwagę. Takie przerysowanie opowiadanych zdarzeń może także wynikać ze skłonności do puszczania wodzy fantazji, co w wielu okolicznościach jest zupełnie nieszkodliwe.

Z różnych przyczyn ludzie decydują się na przemilczenie prawdy lub nie wypowiadanie sadów, które uważają za słuszne - nie chcąc kogoś dotknąć lub zranić konfrontując z przykrymi faktami.

Czasem za decyzją o przemilczeniu prawdy stoi chęć pozostania w pozytywnym świetle lub uniknięcia trudnych wyjaśnień. Przemilczenie pewnych faktów nie jest kłamstwem, ale ma taki sam cel - wprowadzenie kogoś w błąd. Takie zachowanie się jest więc bardzo bliskie kłamstwu, prowadzi bowiem do wytworzenia przez drugą osobę mylnego wyobrażenia, a w rezultacie fałszywego obrazu rzeczywistości.

Czasami zdarza się, że osoba, która jest przekonana o prawdziwości tego co mówi, z czasem stwierdza, że się pomyliła. Najlepiej jest przyznać się do pomyłki, by uniknać nieporozumień i nie zostać ewentualnie posądzonym o zamierzone wprowadzenie innych w błąd.

Kłamstwo jak mówi przysłowie, ma krótkie nogi, a prawda prędzej czy później wychodzi na jaw. Często jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne, aż w końcu przychodzi nieuchronny moment konfrontacji prawdy z fałszem.

Czasem autor kłamstwa odczuwa silne wyrzuty sumienia i decyduje się przyznać do błędu. Z reguły jest to najlepszym rozwiązaniem. Łatwiej wtedy uzyskać przebaczenie niż wówczas, gdy okłamana osoba sama zorientuje się w sytuacji, poczuje się oszukana, zawiedziona i straci zaufanie.

Gdy czyjeś kłamstwo wychodzi na jaw, nie należy zapominać, że niemal każdy był kiedyś w podobnej sytuacji - zdecydował się ujawnić własne kłamstwo lub został na nim przyłapany. Jeśli osobie, o której miało się do tej pory dobre zdanie, zdarzy się skłamać w błahej sprawie, to nie należy jej zbyt surowo osądzać i tracić wiary, że potrafi ona jeszcze postępować uczciwie. Amen.

Więcej grzechów nie pamiętam:))

Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

na poprawę humoru, mojego też...:))

poniedziałek, 21 września 2009 13:38
Spotyka się dwóch strażaków:
 - Niech będzie podpalony!



Dwa łabędzie grają w statki
 - H5 - mówi pierwszy
- N1 - mówi drugi



Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę
i jeden czyta na głos gazetę:
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę
...Ile masz lat Stefan?
- 30.
- No widzisz, jakbyś nie pił,
miałbyś teraz 60!



Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki:
 - Poproszę episkopat.
 - Chyba epidiaskop?
 - Proszę pani, to ja podejmuję diecezje!
- chyba decyzje?
- Niech pani się nie wymadrza! W szkole byłam prymasem!



Na drugi dzień po uczcie w Kanie Galilejskiej
biesiadnicy powoli dochodzą do siebie.
Budzą się wielce zmęczeni.
Jeden z nich "znużony" ucztą szepce...
- Ale mi się chce pić...wody...wody...
Jezus pyta: - Przynieść ci?
Spragniony biesiadnik z przerażeniem:
- Panie! Każdy tylko nie Ty!



Dlaczego blondynka nie lubi bułki tartej??
Bo się ją kiepsko masłem smaruje:)



Lekarz telefonuje do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości,
jedną dobrą, drugą złą.
Którą chce pan najpierw usłyszeć?
- Dobrą.
- Zostało panu 7 dni życia.
 - A zła wiadomość?
- Nie mogłem się do pana dodzwonić od sześciu dni.



Pozdrawiam!!!



Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Kup szpitalne łóżko

niedziela, 20 września 2009 12:36
         Nie zdzierżyłam, bo aż się we mnie kotłuje. W poczytnym piśmie przeczytałam o skandalicznym prawie komorników do napychania sobie pieniedzy tak z budżetu państwa, jak i od szarych, uczciwych darczyńców. Jak to jest, że ofiarny Jurek Owsiak i tysiące(chylę przed nimi czoło) jego wolontariuszy zbierają datki, zakupują dla placówek służby zdrowia wyposażenie i sprzet medyczny, a ten drogi sprzet często stoi bezużyteczny, bo niektórzy lekarze żądają ekstradopłat za jego obsługę. Mało tego, komornik sądowy za długi szpitala dokonuje licytacji sprzetu (wszystkiego, co się da spieniężyć) - wiadomo - za symboliczną cenę, żeby jak najszybciej towar zbyć. Wykupują go lekarze, mający w społecznej służbie zdrowia etaty, ale prowadzący także po kilka prywatnych gabinetów lekarskich, i w ten sposób wyposażają je sobie tanim kosztem. Wszyscy są zadowoleni, a najbardziej komornik, bo zgarnie sobie za licytację sowitą dolę. Tylko pacjenci są bezradni i bezbronni, w szczególności ludzie starzy, biedni, oszukiwani i ograbiani przez kolejne ekipy polityczne, ZUS(orzeczników), fiskusa itp.
    Kochane media - goniące za sensacją - przestańcie się rozczulać nad biedą lekarzy, oni sobie poradzą i to bardzo dobrze. Ujmijcie się za losem pielęgniarek, bo to one cały czas czuwają przy łóżku chorego i go obsługują. A lekarz? Przeważnie śpi całą noc na dyżurze, zajrzy na salę gdy ktoś umiera i to wszystko. Kłaniam się nisko lekarzom operatorom. Uważam za niepotrzebnych lekarzy pierwszego kontaktu w poliklinikach i przychodniach - skierowanie do specjalisty potrafi wypisać i dziewczyna po maturze(a w ogóle po co skierowanie?).
    Chyba przestanę ze swojej skromnej emerytury wrzucać datki do skarbonek, które na każdym skrzyżowaniu ulic wolontariusze podstawiają pod nos. Wiadomo, że bogaci (wybrańcy narodu), lekarze, adwokaci, komornicy i inni do skarbonki nic nie wrzucą. Oni nie chodzą pieszo, tylko jeżdżą szybkimi samochodami - im skarbonki nikt nie zdąży podstawić. Co im tam datki i leczenie motłochu. Te osoby i ich rodziny mają luksusowe leczenie obligatoryjnie.

Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 25 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  421 505  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O mnie

Kobieta po słonecznej stronie jesieni.
Wrażliwa, ufna, tolerancyjna.
Ma rodzinę, cieszy się wnukami.
Szanuje każde Boże stworzenie.
Żywiołowo i skutecznie reaguje na krzywdę wyrządzaną dzieciom, osobom starszym i niepełnosprawnym.
Lubi dobrą książkę, film, muzykę.
Nie przepada za osobami zarozumiałymi, wulgarnymi, złośliwymi.
Nie lubi "obczyzny"w języku polskim.
Czyli - "nie taki diabeł straszny, jak go malują".

O moim bloogu

Bloog poświęcony Literaturze z dominacją Poezji mojej i innych autorów.W kategorii Owo i To, opowiadam o życiu najbliższych. Fotografuję, i mam nadzieję, że coraz lepiej.

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: