Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 717 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


*** (moje anioły... )

czwartek, 21 lipca 2011 13:11

moje anioły

kręcą piruety
na wózkach
w kierunkach
marzenia

budują obrazy
ustami na wymiar
inspiracji malarza
jednego obrazu

otoczone barierami
ślą w niebo głosy
wracają często
zranione

trudno jest latać
z etykietką


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

ultimatum

wtorek, 19 lipca 2011 10:59

nie muszę połykać całego spektrum
burzowych zachcianek
zostaw dzwony na poranne „godzinki”
bez przymusu

potrafię balansować na linie
skąd tylko krok do koziego rogu
gdzie stłamszenie
nawet po skończonym gradobiciu

jeszcze z tobą rozmawiam


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

niepokój

poniedziałek, 18 lipca 2011 13:02

wczorajsze popołudnie zmąciło spokój
ogrodu szarością owinęło soczystość
teraz trudno o sens dla rąk gotowych
do rozkwitu na dzisiejsze odrodzenie

wciąż czekam kilku słów z okolicy
gdzie świerszcze śpiewają nieszpory


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Babcia (uśmiech jednego dnia)

piątek, 08 lipca 2011 21:41

- Babciu, ugotuj nam pijaka, albo upiecz krecika. Karmisz nas „zupkami - lebiodkami”, a tamta babcia spod lasu pyszności przyrządza.
- Chyba się wam w główkach pomieszało, bo kto gotuje pijaka, albo piecze kreta? Poza tym, o jakiej babci mówicie. Druga babcia leży w grobie od pięciu lat. Zapomnieliście?
- Babciu! – ta pani, co domek pod lasem kupiła, każe nam mówić do siebie – babcia. Biedna ona. Miała wnuczka, ale skoczył do wody na główkę. Z jej opowiadań wiemy, że w wieku paru lat zauważyła u niego „ocean mądrości”.
- Dość tych bredni! Gadać mi tu, a szybko, o jakiego pijaka wam chodzi, bo jak długo żyję nie widziałam gotowanego pijaka.
- Ty babciu nic nie kumasz. O placek chodzi, co go tak nazywają. Trzeba ten placek parę godzin gotować, bo inaczej straci swoją moc. A nawet w wodzie moczyć i w lodówce jakiś czas schładzać, dopiero nadaje się do jedzenia.
- Wojtek jadł placek?
- Babciu, Wojtuś dostał największy kawałek i bardzo mu smakowało.
- Nie zdzierżę! Przecież on komunijny tego roku, a w placku zapewne wódka była. Wybiorę się do tej kobiety i tak jej nawsadzam, jak biednemu w torbę.
- Nawet o tym nie myśl, babciu. Ta pani ma bardzo złego psa. Lepiej zabierz ze sobą kiełbasę, bo myśmy go tak obłaskawili.
- Gałgany jedne! Kłamczuchy przebrzydłe! To wy zabraliście kiełbasę dla pieska, a winą obarczyliście biednego dziadka.
- Tak. Ale to nie my zamknęliśmy dziadka w pokoju na cały dzień. Nie wyzywaliśmy go od paskudników i nie zabraliśmy mu renty za karę.
- Babciu, możemy pójść do tamtej pod lasem? Zaprosiła nas na krecika.
- A idźcie w czorty! Tylko mi wracać zanim matka z ojcem wrócą z pracy, bo znowu nie podwiozą mnie do kościoła.
- Podwiozą babciu, podwiozą! Tylko do benzyny musisz dołożyć.


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  423 861  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

Kobieta po słonecznej stronie jesieni.
Wrażliwa, ufna, tolerancyjna.
Ma rodzinę, cieszy się wnukami.
Szanuje każde Boże stworzenie.
Żywiołowo i skutecznie reaguje na krzywdę wyrządzaną dzieciom, osobom starszym i niepełnosprawnym.
Lubi dobrą książkę, film, muzykę.
Nie przepada za osobami zarozumiałymi, wulgarnymi, złośliwymi.
Nie lubi "obczyzny"w języku polskim.
Czyli - "nie taki diabeł straszny, jak go malują".

O moim bloogu

Bloog poświęcony Literaturze z dominacją Poezji mojej i innych autorów.W kategorii Owo i To, opowiadam o życiu najbliższych. Fotografuję, i mam nadzieję, że coraz lepiej.

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: