Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 717 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


gdyby nie było maja

środa, 29 kwietnia 2009 15:22
 

gdyby nie było maja

kto rozkołysałby dzwony

pieśni - po górach dolinach

kapliczkom rozmodlonym

 

gdyby nie było maja

w zieleni najzieleńszej

wysp kaczeńców złoconych

sadów różowych wiśni

 

kto rozbujałby serce...

 


Podziel się

komentarze (15) | dodaj komentarz

Mój Zahir

wtorek, 28 kwietnia 2009 16:26
 

Gdy moje dzieci wracają pamięcią do lat dzieciństwa, potem tych nastoletnich i  starają się  wyłuskać z tych wspomnień  miłe, pozytywne zdarzenia, wtedy  mnie ogarnia skondensowany smutek, wręcz trwoga. Dzieje się tak dlatego, że bardzo mało w ich i moim życiu mogliśmy liczyć na takie rarytasy. Nigdy nie miałam ochoty wracać do przeszłości, dlatego pół żartem pół serio zapewniałam, iż nie jestem w stanie cofnąć się nawet o jeden krok, bo ten przyprawi mnie o śmierć niechybną. Jakże się myliłam...

  Przyszedł taki dzień, kazał mi usiąść na pniu po ściętym drzewie i przewijać do tyłu całe moje życie. Przewijanka mojego życia była mi z wszech miar potrzebna. Pozwoliła mi odsiać ziarno od plewy, zobaczyć mój Zahir  i nadać mu właściwą nazwę. Mój Zahir  nazywa się -  Ból. Niby nic nowego, przecież od zawsze mi towarzyszył pod różnymi postaciami  i  z mniejszym lub większym powodzeniem  wgryzał się w moje jestestwo. Dzięki  mojemu  Zahirowi wiem, że  z bólem nie należy się cackać, bać się go, ani też pozwolić mu na zasianie w  duszy choćby szczypty szaleństwa.

   Rzucono mi rękawicę, podniosłam ją i będę walczyć!

Pozdrawiam  cieplutko i życzę Wam radości z każdej chwili życia:))


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Jesteś chwilą ostateczną

niedziela, 26 kwietnia 2009 11:46

Wczoraj, nie chciałam pamiętać
                                       o Tobie
dzisiaj, nie umiem zapomnieć

Przytulam strzępki wspomnień
i z listów rzędy równych liter
każdy wyraz pocałunkiem
każde zdanie pieszczotą

Napisałeś dla mnie przyszłość
jesteś chwilą ostateczną

Ale Ciebie już nie ma


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Niedziela Bożego Miłosierdzia

niedziela, 19 kwietnia 2009 12:32



Obraz namalowany w obecności siostry Faustyny
(Eugeniusz Kazimierowski, Wilno 1934.)





Obraz namalowany po śmierci św.siostry Faustyny
(Adolf Hyła, Kraków 1944r.)

W "Dzienniczku" świętej s. Faustyny czytamy wzruszające słowa: "Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio, choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i zachęcać dusze do ufności w miłosierdzie Boże" (Dz. 1582). Trzeba również pamiętać o s. Faustynie. Posłannictwo Miłosierdzia Bożego miało swój czas. Był to czas straszliwej II wojny światowej, okrutnej pod wieloma względami, była to jakaś ostateczna eskalacja zła na naszym kontynencie. Na ten czas Bóg przygotował posłannictwo Bożego Miłosierdzia, którego świadkiem, rzecznikiem i apostołką stała się prosta córka polskiej ziemi - s. Faustyna.


 Światu potrzeba Miłosierdzia
Znajomość prawdy o Miłosierdziu Bożym jest zawsze potrzebna w życiu chrześcijańskim, ale obecnie jest niezbędna wobec wielorakiego zła, jakie zagraża ludzkości. W swym przemówieniu wygłoszonym w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie Łagiewnikach Jan Paweł II, wielki czciciel Miłosierdzia, powiedział: "Nic nie jest tak potrzebne człowiekowi jak Miłosierdzie Boże, owa miłość cierpliwa, łaskawa, współczująca, dźwigająca człowieka z jego słabości ku nieskończonym wyżynom świętości Boga". Z jaką radością Papież Polak dokonał aktu ustanowienia Święta Miłosierdzia Bożego najpierw dla Polski, a potem - gdy 30 kwietnia 2000 r. miała miejsce kanonizacja pierwszej Polki s. Marii Faustyny Kowalskiej ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia - także dla świata. W homilii Ojciec Święty powiedział: "Ważne jest zatem, abyśmy przyjęli w całości orędzie zawarte w Słowie Bożym na dzisiejszą Niedzielę Wielkanocną, która od tej pory nazywać się będzie w całym Kościele 'Niedzielą Miłosierdzia Bożego'". Spełniło się życzenie Pana Jezusa wypowiedziane do s. Faustyny. Pamiętam, z jaką radością i wdzięcznością była przyjęta przez pielgrzymów z całego świata decyzja Jana Pawła II - oklaskom nie było końca.

                                                                  

 


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

"Jak blisko, jak daleko"

piątek, 17 kwietnia 2009 7:23

o rzut kamieniem

po drugiej stronie

na bezchmurnym niebie

żagli biel lśni -

(srebrem)

a martwych źrenic

pośród piasków ławic

nie widać

gdyż ciemność

snem się śmierci -

(mieni)


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Oplątana bezsiłą

środa, 15 kwietnia 2009 10:33

Każesz mi frunąć
a podcinasz skrzydła.

Każesz mi biec
a podkładasz nogę.

Każesz mi walczyć
a kradniesz moją broń.

Każesz mi mówić
a kneblujesz usta.

Każesz mi marzyć
a przypominasz o wrednej
rzeczywistości.

Każesz mi działać
a krępujesz każdy mój ruch.

Każesz mi śmiać się
a odbierasz radość życia.

I każesz mi
za to wszystko dziękować?

Nie jesteś moim Jubilerem
a ja twoim kamieniem
który szlifujesz.

Zapytam za psalmistą;
dlaczego jesteś zgnębiona
duszo moja i czemu jęczysz we mnie?
Zaufaj Bogu!

Łatwo się mówi...


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Bodyguard. 26 marca 2008. 9:32

poniedziałek, 13 kwietnia 2009 12:57

Wiem, że już po świętach!
Niestety, dane mi było świętować jedynie kłopoty i choroby. O tym jednak nie będę się rozwodzić- każdy ma tego towaru pod dostatkiem!

Ciekawy miałam natomiast poniedziałek świąteczny. Ten lany, oczywiście!
Lekko już późnym popołudniem udałam się samotnie na spacerek z pieskiem. Wcześniej nie dało się wyjść z chałupy bo, zupełnie nie wiosennie, zawiewało śniegiem.
Na prostej drodze, nagle pojawiła się przed moimi oczyma , grupa mało- i dużolatów z uzbrojeniem w postaci butelek, wiaderek, worków z wodą...
Grupka wyraźnie zainteresowała się moją osobą jako obiektem do zadośćuczynienia „lanoponiedziałkowej" tradycji czyli do polewania.

Nie, nie byli ślepi ani naćpani- na ich obronę niech przyczyni się fakt , że prosta była długa i mimo młodych oczu mogli zauważyć jedynie czerwoną kurtkę z kapturkiem a nie osobę godna podrywu.
Zresztą, w to chłodne popołudnie, niewiele plątało się po ulicach obiektów godnych polania.
Już nawet opracowałam sobie plan operacyjny na wypadek gdybym była goniona. Dom niedaleko- jakoś bym się do niego dostała.

Tymczasem, gdy tylko pojawiła się okazja żeby potraktowano mnie jak małolatę- pojawił się bodyguard w postaci kolegi mojego syna który orzekł, dumnie prężąc pierś:

-Niech się pani nie boi. Oni nic pani nie zrobią!

I tak przeszła mimo mnie, ostatnia chyba okazja poczucia się jak obiekt godny pożądania dla... butelek z wodą.
Może uda się w przyszłym roku.
Zrobię sobie warkoczyki i kupię jaskrawo różową kurtkę w kolorze pink.
                                                                                  
                                                                   autor - śp.Werka

Mój komentarz dodany do tego wpisu -

Weruchna, gdy pracowałam w Krakowie,
zwykle w lany poniedziałek  szłam na Emaus do św. Salwatora
i wracałam  zadowolona w stu procentach:))
Na jedne  Święta pojechałam do domu.
Jak to na wsi bywa - studnie, sadzawki, itp.
Mnie przypadła w udziale sadzawka z żabiemi kijankami:((
Brotoiło się to w włosach i gdzie się dało...:))
Dziś nawet pies z kulawą nogą nie spojrzy na człowieka!
Pomyślę o warkoczkach i o kolorku pink:))
Pozdrawiam cieplutko...:))
papa


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Opiewamy Jego Zmartwychwstanie

sobota, 11 kwietnia 2009 19:03


 

Opiewamy Jego Zmartwychwstanie,
albowiem znosząc cierpliwie ukrzyżowanie,
Chrystus zwyciężył śmierć.
 

***

 

Rezurekcyjne dzwony się ozwały
Gromko, potężnie, radośnie,
Hymnem pogody i dumy ,i chwały
Bogu i słońcu, i wiośnie.
Świat się zasłuchał w pieśni majestacie,
w ciszy zachodu pogrążył się cały-
(lud poszedł w kościół tłumnie w świętej szacie).
Niwami Chrystus chodził zmartwychwstały,
Z rozpostartymi szeroko ramiony
Ku każdej skręcał chacie,
A dzwony
Grały i grały.

Józef Aleksander Gałuszka


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Na Wielką Noc

wtorek, 07 kwietnia 2009 11:16

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy,
życzę Wam wszystkiego tego,
co od Boga pochodzi.
Oby skrzydła wiary
przykryły kamienie zwątpienia
i uniosły serca ponad przemijanie.

Wesołego Alleluja!





 

 


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

Wielkanoc

wtorek, 07 kwietnia 2009 10:12

Obudziła się trawa
Stokrotki
Podbiały
Samiczki i samczyki baź na wiklinach
Przytulone do gałązek puszą swe
                                              futerka
Wpraszają się do domów
                          na świąteczne stoły
Gdzie rzeżucha
Baranek
i pisanek wiele
Czekają
Choć to żadna rodzina
Jednak przyjaciele


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  423 852  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O mnie

Kobieta po słonecznej stronie jesieni.
Wrażliwa, ufna, tolerancyjna.
Ma rodzinę, cieszy się wnukami.
Szanuje każde Boże stworzenie.
Żywiołowo i skutecznie reaguje na krzywdę wyrządzaną dzieciom, osobom starszym i niepełnosprawnym.
Lubi dobrą książkę, film, muzykę.
Nie przepada za osobami zarozumiałymi, wulgarnymi, złośliwymi.
Nie lubi "obczyzny"w języku polskim.
Czyli - "nie taki diabeł straszny, jak go malują".

O moim bloogu

Bloog poświęcony Literaturze z dominacją Poezji mojej i innych autorów.W kategorii Owo i To, opowiadam o życiu najbliższych. Fotografuję, i mam nadzieję, że coraz lepiej.

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: