Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 191 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Na szczęście na zdrowie - tradycyjnie

wtorek, 30 grudnia 2008 16:04

Rankiem Nowego Roku naszą okolicę przebiegają grupy przebierańców,zwanych tu małymi drobami.Wygłaszane przez nich oracje posiadają w ludowej tradycji magiczną moc.Zapewniają odwiedzanym gospodarzom urodzaj,dobrobyt i pomyślność.


drobskie życzenia...


na szczęście na zdrowie na ten Nowy Roczek
żeby się wam urodziła kapusta i groszek
pszeniczka jak rękawiczka
żytko jak korytko
owiesek jak pański piesek
i jeszcze...
żeby was Pan Jezus zachował
od czerwonych "mrocek"
itd...
po otrzymaniu datku śpiewają...
wiwat wiwat już idziemy
za kolędę dziękujemy
przez narodzenie Chrystusa
będzie w niebie wasza dusza
królować...

                

                                          Wielkie droby


W przeciwieństwie do małych,wielkie droby odwiedzali domostwa w Sylwestra późnym wieczorem.Ta tradycja w naszej okolicy prawie zaginęła,a szkoda. Po złożeniu życzeń,droby okropnie psocili.A to wsypali soli do kompotu,cukru do rosołu,podłogi częstowali plewami lub sieczką,a młode dziewczęta malowali czarną pastą do obuwia. Rankiem Nowego Roku,wielu gospodarzy ściągało swoje wozy z dachów stodół i nikt sobie nie krzywdował.

Życzenia wielkich drobów

Nowy Rok,przyszedł drob,gospodarzu bądźcie rod.
W Nowym Roku,w nowym lecie,drob pochula,drob pomiecie,
na ten Nowy Rok.- śpiewali,przy tym tańcząc.
W innym zaś domu życzyli - "w każdym kątku po dzieciątku,
a na piecu troje"albo"żeby stoł snop przy snopie,
kopa przy kopie,a gospodarz między kopami
jak miesiąc między gwiazdami".

Szkoda,że ta piękna tradycja  przemija jak wiele innych.
 



                        


Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

Rodzina

niedziela, 28 grudnia 2008 12:34

Sakrament - na dobre i na złe
żono,mężu,biorę Ciebie
z twoimi doskonałościami i słabościami

ależ ten mój mąż jest zły
ależ ta moja żona jest głupia
nie podaruję,nie przebaczę

rośnie natężenie krzyku
pada słowo - rozwód

nie jesteśmy samotni
jest z nami Rodzina Święta

mądrze pokorna i cierpliwa żona
mądrze pokorny i cierpliwy mąż
nigdy nie będą tego żałować

jeśli nie wierzysz,że historia człowieka
który obok ciebie stoi jest święta,
to daj mu święty spokój.


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Było zwyczajnie - z akcentem niezwykłości

sobota, 27 grudnia 2008 12:21

Wigilia

Pomoc w przygotowaniach do tegorocznych Świąt,ominęła mnie z powodu kontuzjowanej ręki.
Już od dawna Synowa przejęła pałeczkę nad całokształtem,dzieki czemu Święta od strony kulinarnej i każdej innej,wygladały jak wygladać powinny.

Do Wieczerzy Wigilijnej zasiedliśmy w siedem osób.
Była modlitwa,opłatek,życzenia,czytanie z Pisma Świętego o Narodzeniu Jezusa, było spożywanie smacznych potraw.
Nikt się nie zadławił,nie przejadł,czyli wszystkim,wszystko wyszło na zdrowie.
Potem - kolędy,kolędy,kolędy.

Synowa z wnuczką zabrały się za zmywanie sterty naczyń,ja zakotwiczyłam w kościele akademickim w Warszawie na "Wielkim Kolędowaniu",wnuk z książką w ręku poszedł w starożytność,właściwie,czas do wyjścia na Pasterkę każdy spędzał wedle własnego uznania.

Boże Narodzenie

Święto Bożego Narodzenia spędziłam w gronie najbliższej rodziny.
Poza jednym synem,który swoją wizytę zapowiedział na termin późniejszy,reszta moich dzieci zameldowała się w komplecie.
Było tłoczno,gwarno,wesoło,a chwilami śpiewająco...
Nie było alkoholu - było zwyczajnie.
Nie wspominam o uczęstniczeniu w mszy świątecznej,nawet nie wypada.

Niezwykłością moich Świąt Bożego Narodzenia,było nieodparte wrażenie,że w moim domu mam podwójne Betlejem.
A to za sprawą dwojga najmłodzych członków rodziny - Emilki i Franciszka,którzy swoimi odwiedzinami sprawili mi ogromną radość.
Mało tego,swoimi narodzinami powiększyli moją rodzinkę do dwudziestu trzech osób. :)

*



     

                     " wyśpiewują pod niebiosy"

     

                              ...każda tuli swoje...


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Życzenia świąteczne

niedziela, 21 grudnia 2008 9:34



                     



   Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia

                             oraz

           pełnego wszelakiej obfitości

                  Nowego Roku 2009

                            życzę...
 
             wszystkim blogowiczom

    wszystkim odwiedzającym ten bloog

         


Podziel się

komentarze (25) | dodaj komentarz

Wieczór wigilijny

sobota, 20 grudnia 2008 14:35



                                                               

Mkną z nieba białe motyle
I lekko trzepoczą skrzydłami
By ukołysać do snu
Ciche wioski z miastami.

Zimny księżyc podniósł wzrok
Aby w jego blasku śnić,
Gdy przyjdzie sroga noc
Gwiazdki śniegu mrozem skrzyć.

Przez okien witraże srebrne
Smutek w dal spogląda,
Tam wiatr - śpiewa rzewnie
Jakby nut zapomniał.

Pierwszej gwiazdki to czas
Kruszący ludzkie serca znów,
By miłość zdobiła świat
Gdy Chrystus zamieszka tu.

                              Edyta Pietrasz

Pozwoliłam sobie na publikację wierszy -
poetki z regionu Niebylca.

 

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Boże Narodzenie

sobota, 20 grudnia 2008 14:17

                                                                      

                                                                         

W tę jedyną cichą noc
Miłość kroluje nad światem,
Z serca dzieciny jej moc,
Która jest pojednania kwiatem.

Z ust aniołów srebrnych
płyną radosne melodie
I złota gwiazda biegnie,
By zabłysnąć na wschodzie.

Mędrcy zaś,pasterze
Pod osłoną nocy cichej,
Bieżą oddać pokłon szczery,
Królowi - szopie lichej.

Oto najświętsze nowe życie
Drzwi zbawienia otworzy tobie,
Teraz śpi małe dziecię
Na sianeczku w żłobie.

Zaś matka Jego - droga
W nieziemską miłość bogata
Do serca tuli - Boga
I płonie światłość świata.

                       Edyta Pietrasz

 

                                 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

***

piątek, 19 grudnia 2008 14:11


                                       
                                           
                                                 

Boże bardzo wielki,uwierzeniu trudny,

dziecko małe w grocie czekające

jednak nie napróżno...

Ty wiesz.Ty jeden wiesz,jak bardzo jesteśmy ubodzy.

W tę noc Narodzenia nie mamy do dania nic,co i tak

Twoje by nie było;

od początku czasów aż po kraniec.

Myśli szukające prawdy,myśli niespokojne i uparte.

Pracę,by ziemię uczynić poddaną,a domy ludziom

sposobne.

Gesty dobre,często sobie na przekór,złe słowa

powstrzymane,nie powiedziane słowa nierozważne.

Uczynki małe,uczynki dobre.

Kwiat na stole.Zaufanie wskrzeszone.

Pamięć trudną,zapomnienie trudne.

Trzeźwość przeczącą kłamstwem błyszczącym.

Odwagę powiedzenia 'tak',odwagę powiedzenia 'nie'.

Rzeczy piękne przez ludzi tworzone.

Wytrwałość na dziś;a jutro znów na jutro.

Wyrzeczenia niemodne i tym bardziej odważne.

Cierpliwość bardzo szarą,męczącą jak choroba.

Uwagę rzeczom zwykłym,rzeczom ważnym.

Uśmiech nad cudem śniegowego płatka.

Odejście niewygodne.Wiarę kruchą.Powroty nigdy

nie na zawsze.

Radości nigdy nie trwałe.

Cierpienia tylko dlatego niebanalne,że czyjeś własne.

Niepokoje nienazwane.

Okruchy dobra,gdy przestajemy być na serio sobą

skłopotani - w piachu dni pogubione,a wszystko to

splątane.

Może to śmieszne - jak bańki choinkowe,
                             jak skarby magów z dalekich
                             dróg;
bo i na co blaszki złota,śmietki mirry - Tobie?
Może to wielkie - jak mądrość pokłonu pasterzy.
Nie wiemy.
Ty wiesz.
Pokój ludziom.Boże wielki bardzo,
                     w grocie czuwający,
                     dziecko małe,chwała Tobie na ziemi,
chwała Tobie ponad wszechświatem.
Na świat,na nas wszystkich rękę swoją połóż,
pokój ludziom.
A przedtem jeszcze,który przyszedłeś szukać, co było
zginęło - abyśmy usłyszeli ciszę.

                                            T.Żychiewicz

 

 

 

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Spotkanie autorskie w Niebylcu.

czwartek, 18 grudnia 2008 13:14

Zaproszenie otrzymałam od Dyrektora "GOK" w Niebylcu,pana inż.Wiktora Bochenka.

Spotkanie odbyło się w Bibliotece,mieszczącej się w pieknej,zabytkowej Synagodze z 1905 roku



Chciałam skreslić słów kilka o wyjątkowych osobach,które miałam zaszczyt poznać.


Prowadzący spotkanie pan inż.Wiktor Bochenek - człowiek duszą i ciałem wrośnięty w folklor rodzimy,człowiek ciepły,wyrozumiały,a z moich spostrzeżeń wynika,że dzięki niemu i podobnych,kreci się bez zgrzytów wspaniała machina.


Panie prowadzące Bibliotekę - osoby serdeczne,stworzyły niepowtarzalny,kameralny klimat.


Tamtejszy Włodarz - człowiek dbający o finanse,bez których Twórcy regionalni musieli by pisać do przysłowiowej szuflady,a przy tak dobrym gospodarzu z powodzeniem wydają swoje Tomiki wierszy i inną twórczość.


Poeta ze Strzyżowa - patriota,który swoim pisarstwem wydobywa złote bryły wiedzy o kulturze i tradycji swojej Małej Ojczyzny,przekazując ten cenny dar młodym pokoleniom.


Poeci regionu - osoby piszące,rozkochane w poezji,sławiące w swoich wierszach bezprzeczne piękno swoich siół.


Pedagodzy szkolni - osoby wprowadzające swoich podopiecznych w arkana pisarstwa,osoby kładące solidne podwaliny w świadomy wybór drogi życia,młodzieży im powierzonej.


Młodzież gimnazjalna - wspaniały widok roześmianych buź,zasłuchana w słowo czytane i śpiewane - Nadzieja!



Pani redagująca gazetę pt."Głos Niebylca" - to dzięki tej osobie możemy poczytać,nacieszyć oko fotografią.Mam nadzieję,że i to spotkanie znajdzie oddźwięk w tejże gazecie.



Kochani,wszystkim Wam dziękuję serdecznie za gorące przyjęcie,za daną mi możliwość podzielenia się z Wami moim skromnym dorobkiem poetyckim.Dziękuję za poeję zasłyszaną,rumianą jak nabite słońcem jabłuszka.Dziękuję za kwiaty - kocham dostawać...Uwielbiam wszystkie kwiaty,ale szczególnym sentymentem darzę te łąkowe.


Od naszego spotkanie upłynęły dwa dni,a mój duszek dalej gania po wzgórzach i dolinach waszego pięknego regionu.Cóż - ja tak miewam...:)


Kochani,wszystkim Wam życzę powodzenia w życiu osobistym,zawodowym i....Najlepszych Świąt Narodzenia Maluśkiego oraz Szczęśliwego Nowego Roku.

ps.
Jeżeli coś pokićkałam,poprawcie mnie - ja się nie obrażam:)


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Jeszcze co by lato przypomnieć...

niedziela, 14 grudnia 2008 18:52



                                

                              

           

                

                

              
                                            
                                                     

                                                           

                                                   
Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

Refleksja - kradną nam Adwent

piątek, 12 grudnia 2008 12:07
To, co dzieje się dzisiaj w supermarketach, sprawia wrażenie, jakby Boże Narodzenie zaczynało się dzień po Wszystkich Świętych. Bez okresu wyczekiwania na narodzenie Jezusa, wypatrywania Jego przyjścia na świat, które dopiero nastąpi.
 Liturgia adwentowa wzywa nas do czuwania, abyśmy nie zmarnowali naszego życia. Bo Adwent daje nam czas na przygotowanie się do Bożego Narodzenia. I nie chodzi tu o makowce, karpie, prezenty i wigilijne uszka, lecz o przygotowanie duchowe. Adwent jest czasem przygotowania się na przyjście Boga Człowieka. Jeżeli nie ma Adwentu, nie ma właściwego przeżycia świąt.Jeżeli nie będziemy wypatrywać Jezusa, Boże Narodzenie nam przemknie.



Ogromne choinki, a na nich kolorowe łańcuchy i bombki, czekoladowe Mikołaje, a z głośników płynące kolędy. Show zaczyna się rozkręcać. Centra handlowe kuszą promocjami i wyprzedażami. Polecają specjalne świąteczne oferty. W miastach tuż po 1 listopada przed centrami handlowymi widać tłumy ludzi. - Najgorzej jest w weekendy - mówią pracownicy supermarketów. - Wtedy przybywają do sklepu całe rodziny, nawet z małymi dziećmi, dla których też jest oddzielna oferta.
W niektórych sklepach już od początku grudnia przyjmowane są zamówienia na karpia. - To z myślą o klientach, by później nie czekali w długiej kolejce - informuje pracownik stoiska z rybami. Już od połowy grudnia po supermarketach posuwistym krokiem snują się aniołki z opłatkami. - Czy poświęcone? Cherubiny o białych skrzydłach nabierają wody w usta i wzruszają ramionami...
- Boże Narodzenie to czas zwiększonych obrotów handlowych. Kampanie reklamowe prowadzone są w ten sposób, by utrzymać stałych klientów i pozyskać nowych. Służą temu przede wszystkim wyprzedaże, promocje, różnego rodzaju konkursy i loterie organizowane właśnie przed świętami . Warto zwrócić uwagę, że markowe, najdroższe produkty znajdują się zawsze na środkowych półkach, na linii naszych oczu. Trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do tego, co kupujemy, szczególnie gdy trzeba się liczyć z zasobami portfela. Często ceny na towarze nie zgadzają się z ceną faktyczną albo też okazuje się, że towar z „promocji" mogliśmy kupić dużo taniej na pobliskim bazarze. Chociaż, oczywiście, z wielu wyprzedaży warto skorzystać. Wszystko zależy od zdrowego rozsądku. Święta stały się dziś celem marketingowym .
Badania pokazują, że zwiększoną liczbę udzielanych kredytów i pożyczek banki odnotowują właśnie w grudniu. - Nie da się ukryć, że jest to dobry czas dla banków, a liczba osób zgłaszających się nich jest o wiele większa niż w innym miesiącu.  Dla wielu Polaków liczy się przede wszystkim tradycja, by na stole było dwanaście potraw. Aby rodzina nie odczuła, że na święta czegoś zabrakło.



Od nas zależy, jak będziemy obchodzić święta. Czy będą one tylko pogonią za zakupami, czy też czasem refleksji, modlitwy, spowiedzi i rekolekcji.
W gonitwie po sklepach łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze. A przecież jakość naszego świętowania zależy od tego, w jaki sposób się przygotujemy. - W okresie przedświątecznym trzeba zachować umiar. Nie szaleć z zakupami. Ale z drugiej strony - piękna tradycja wręczania prezentów mikołajkowych i wigilijnych powinna być podtrzymywana . Od komercji trzeba się dystansować,jednak prezenty są ważne. To przecież jest piękne, jeśli się komuś sprawia radość.
Trzeba pamiętać, że oczekiwanie na Boże Narodzenie powinno mieć charakter nawrócenia. Wspominając przyjście Chrystusa w ciele, jednocześnie przygotowujemy się na spotkanie z Nim na końcu czasów, na Sądzie Ostatecznym. Warto zatem zadać sobie pytanie, czy nasze życie staje się lepsze. - W Adwencie przeżywamy to, co przeżyła Matka Boża, wspominamy wydarzenie Wcielenia.
Jest to więc bardzo radosny czas, w którym powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo Bóg nas kocha. - Ważne jest, by mieć czas na zadumę, modlitwę i czytanie Biblii, na duchowy wysiłek.
Czasami trzeba też naprawić relacje rodzinne, może zadzwonić do cioci lub wujka, z którymi od lat się nie kontaktowaliśmy. I nie czekajmy, aż ta druga strona zrobi pierwszy krok, sami wyciągnijmy rękę.
W Adwencie przewija się także motyw ostatecznego przyjścia Chrystusa i końca czasów. - Rozważamy moment, gdy na końcu czasów na firmamencie nieba przestaną już świecić słońce, księżyc i inne gwiazdy, wtedy zabłyśnie prawdziwe Słońce - Chrystus. Objawi swoją moc i chwałę. Ten obraz zapewnia nas, że na końcu zawsze zwycięży Pan.
Dobrze, kiedy w tym szczególnym czasie pamiętamy o osobach samotnych, chorych i ubogich. Jest przecież wielu ludzi, którzy nie mają z kim spędzić Wigilii, która jest ostatnim dniem Adwentu, albo nie stać ich na przygotowanie świątecznych potraw dla swojej rodziny. Czasami nie trzeba szukać daleko. Bywa, że taką osobą jest sąsiad zza ściany. W Polsce podczas kolacji wigilijnej zostawia się przy stole jedno puste miejsce dla niespodziewanego gościa. To piękna tradycja, ale szkoda, że często pozostaje tylko tradycją. A kiedy przed świętami robimy zakupy, warto dostrzec, że w wielu sklepach znajdują się specjalne wózki, gdzie możemy wkładać żywność na bożonarodzeniowe paczki dla potrzebujących albo zabawki dla dzieci z domów dziecka.


Wielu ludzi w Adwencie wspomina swoje dziecinne wędrówki na Roraty, Mszę św. odprawianą w okresie Adwentu o świcie, kiedy śnieg skrzypiał pod butami, było ciemno, paliły się świece. O tym, co szczególnego w Adwencie, mówią też księża. Dla znanego dominikanina o. Mirosława Pilśniaka przejmujące jest m.in. przejście z ciemności w jasność. Jest to jak olśnienie. - W ten sposób człowiek zaczyna rozumieć, że tu, na ziemi, nie będziemy mieli takiego zupełnego, wymarzonego spokoju i bezpieczeństwa, że tą pełnię osiągniemy dopiero w Królestwie Ojca - zapewnia.
Ojciec Święty Benedykt XVI, jeszcze jako kardynał, rozważał: „Adwent to dzieje Boga i człowieka w przyszłości bliskiej i dalekiej, do której zmierzamy. Adwent to czas rozbudzenia i ciągłego pogłębiania w sobie świadomości o ukrytej obecności Boga. Adwent to czas oczekiwania Pana, czas naszej gotowości i nadziei. Nasze spotkanie z Chrystusem zaczyna się od „otwarcia drzwi naszego serca «Odkupicielowi»". A Jan Paweł II przypominał: „Jeżeli nasze serca będą szczelnie przed Nim zamknięte, to choćby się nam później wydawało, że dobrze przeżyliśmy święta, niestety, będzie to tylko jeszcze jeden pusty zwyczaj".


W dniach Adwentu, gdy handlowcy liczą zyski, bankierzy profity z udzielonych kredytów, a z ekranów telewizorów reklamy kuszą wszystkim, co się tylko da sprzedać, byś kupił „bo jesteś tego wart", trzeba pamiętać, że warci jesteśmy o wiele więcej. „Wszystko, co najważniejsze, jest niewidoczne dla oczu" - przekonywał Mały Książę w bajce dla dorosłych autorstwa Antoine'a Saint Exupéry'ego. Adwent to czas trwania w oczekiwaniu, które jest wielką lekcją miłości. Trwajmy w oczekiwaniu, bo im większe będzie pragnienie przyjścia Chrystusa i lepiej się na ten moment przygotujemy, tym pełniejsze czeka nas przeżycie Bożego Narodzenia. Wielu z nas dostrzega, że gdy w Pasterkę kościół wybucha pieśnią „Bóg się rodzi", w oczach ludzi widać łzy. Czyż może być piękniejsze przeżycie tej chwili? Warto na nią zasłużyć.

Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 25 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  421 493  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O mnie

Kobieta po słonecznej stronie jesieni.
Wrażliwa, ufna, tolerancyjna.
Ma rodzinę, cieszy się wnukami.
Szanuje każde Boże stworzenie.
Żywiołowo i skutecznie reaguje na krzywdę wyrządzaną dzieciom, osobom starszym i niepełnosprawnym.
Lubi dobrą książkę, film, muzykę.
Nie przepada za osobami zarozumiałymi, wulgarnymi, złośliwymi.
Nie lubi "obczyzny"w języku polskim.
Czyli - "nie taki diabeł straszny, jak go malują".

O moim bloogu

Bloog poświęcony Literaturze z dominacją Poezji mojej i innych autorów.W kategorii Owo i To, opowiadam o życiu najbliższych. Fotografuję, i mam nadzieję, że coraz lepiej.

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: